sobota, 9 lutego 2013

Super Bowl - święto sportu, reklamy i konsumpcji

Jeszcze trochę cierpliwości w oczekiwaniu na artykuł o Super Bowl.  Zanim to nastąpi dwie reklamy z przerwy meczu...

Reklama najgorsza (Go Daddy - sprzedaż domen internetowych)



Reklama (subiektywnie) najciekawsza - (VW )





niedziela, 3 lutego 2013

Blog jako kreatywny sposób szukania pracy - studium przypadku


W niedawno opublikowanym artykule na portalu Inregio24  „Blog zapomniane narzędzie (auto)promocji w Internecie”  poruszyłem marketingowy aspekt blogowania. Dziś swoiste studium przypadku – blog jako (auto)promocja na rynku pracy.

Koniec XX wieku to ewolucja w podejściu do poszukiwania pracy. Oprócz ofert z „pośrednika” jakimi raczeni byli absolwenci szkół – zaczynając od szkół zawodowych, kończąc na magistrach – oraz ofert gazetowych pojawiły się portale promujące zatrudnienie np. pracuj.pl. Kolejnym krokiem był portal społecznościowy GoldenLine – swoista giełda specjalistów z różnych branż, gdzie potencjalny pracodawca mógł wziąć pod lupę potencjalnego przyszłego pracownika.

O ile etap rozmowy kwalifikacyjnej i sposobu zachowywania się na niej nie zmienił się diametralnie od czasów wyłącznych ofert pośrednika, o tyle cechy, które mogą zaważyć na zdobyciu wymarzonej pracy uległy ewolucji. Oprócz „twardych” kwalifikacji – wykształcenia, stopnia znajomości języka, posiadania prawo jazdy itd. – istotne dla pracodawcy stały się kompetencje „miękkie”. Coraz częściej brana jest pod uwagę także kreatywność – szczególnie w branży reklamowej (marketingowej).  Ale jak pokazać kreatywność  podczas rozmowy kwalifikacyjnej?

Na świetny pomysł wpadła mieszkanka Gdańska – Ewa Suchodolska. Proszę mnie nie posadzać o jakąś ukrytą promocję, ale jest to świetny przypadek, aby podjąć się analizy reklamy – auto reklamy człowieka poszukującego pracy. 

Screen strony - dziewczynazdredami.pl

Pani Ewa założyła stronę – jak mniemam darmową stronę na szablonie blogspotu -> www.dziewczynazdredami.pl .  Już samą nazwą podaje dwie informacje – jestem kobietą i popieram niekonwencjonalny styl życia (dredy).  Po wejściu na stronę widzimy szczęśliwą matkę z dwójką dzieci – „Nasza mama jest super”. Pani Ewa trzyma tabliczkę z napisem szukam pracy.

Pierwszy post (i jak na razie jedyny) wyjaśnia cel bloga – „Niniejszy blog powstał z myślą o niekonwencjonalnym dotarciu do pracodawców”. Blog zawiera kilka podstron:
·  Szukam pracy
·  O mnie
·  Curriculum Vitae
·   Referencje
·   Jakiej pracy szukam?
·   Sesje z Arturem
·    Podziękowania

Jest pełen zestaw informacji dla pracodawcy, który zazwyczaj przekazywany jest potencjalnym zatrudniającym w formie tradycyjnej – listowej, teczki czy e-maila.  Z informacji zawartych emanuje szczerość  - nie ma nic do ukrycia.  Zapewne blog został wypromowany w Internecie – Pani Ewa ma konto na Google+.

Jednak bezrobotna nie poprzestała na kampanii internetowej. Wykupiła miejsce billboardowe, aby zwiększyć grono odbiorców swojej strony. To swoisty popis kreatywności, który także spotkał się  z zainteresowaniem lokalnych mediów – portalu trójmiasto.pl.

Billboard przy ul. Grunwaldzkiej w Gdańsku
Źródło: www.trójmiasto.pl

Prywatna inicjatywa przypomina mi trochę działania władz Poznania, którzy poszukiwali pracowników dla wielu branż w innych dużych miastach...

Kampania promująca Poznań jako miejsce pracy w Gdańsku
Źródło:  www.tvn24.pl 

Kampania promująca własną osobę na rynku pracy dopiero się rozpoczęła. W niedalekiej przyszłości, postaram się ukazać finał tej akcji uzyskując informację od samej inicjatorki. 

Adam Kopczyński


ZAPOWIEDŹ - JUŻ W NAJBLIŻSZY PIĄTEK W REKLAMA POD LUPĄ

Już dziś zapraszam na kolejny artykuł –> „Super Bowl  - święto sportu, reklamy i konsumpcji”– czyli finału ligi futbolowej w USA. Wydarzenie sportowe roku w Ameryce – oglądalność na poziomie 100 – 115 mln widzów – kreatywne i kosztowne reklamy marek w przerwie meczu oraz sprzedaż około meczowa. Szeroka analiza reklam i wydarzenia tylko w reklamapodlupa.blogspot.com 





czwartek, 24 stycznia 2013

Reklama polityczna – od ukrywania niepełnosprawności do Social Obama Marketing


Wybory prezydenckie w USA podlegają pewnym ograniczeniom. Jednym z nich, podobnie jak w Polsce, jest dwu-kadencyjność sprawowania urzędu prezydenta. Wynika to z tradycji zapoczątkowanej przez Jerzego Waszyngtona, który w orędziu pożegnalnym z 1976 roku zrezygnował z kandydowania na trzecią kadencję prezydencką, czego wówczas konstytucja USA nie zabraniała (Źródło: Wielkie Mowy Historii, Tom 1: Od Mojżesza do Napoleona) . Rzecz uregulowała prawnie dopiero 22 poprawka do konstytucji Stanów Zjednoczonych, która była odpowiedzią na zakończenie IV kadencji Franklina D. Roosevelta (umarł w 1945 r. – IV kadencja trwała niespełna rok).

Postać Franklina D. Roosevelta jest bardzo ciekawa z perspektywy reklamy (marketingu) politycznego. Czas prezydentury przypada na okres, w którym wiodącą rolę pełniły media tradycyjne – radio  i prasa drukowana.  Brak telewizji ułatwił „specjalistom” politycznym Franklina D. Roosevelta w ukrycia defektu, który mógł okazać się słabością w wyścigu o fotel prezydencki. Owym defektem, który stał w opozycji do silnego i gloryfikowanego wizerunku prezydenta USA, była niepełnosprawność twórcy polityki New Deal. Franklin D. Roosevelt był sparaliżowany od pasa w dół. Na wszystkich fotografiach albo był sadzany w wygodnym fotelu, albo znajdował się w podparciu  lub publikowano zdjęcia portretowe. Doradcy polityczni posunęli się w tym fortelu, także podczas konferencji  w Jałcie – gdzie szefowie alianckich państw siedzą wygodnie na krzesłach. Dla potwierdzenia proszę wpisać w wyszukiwarce Google Franklin D. Roosevelt i wybrać grafikę dla hasła… 


Franklin D. Roosevelt podczas konferencji w Jałcie


To właśnie amerykańscy specjaliści od reklamy stali się prekursorami nowej dziedziny i  zaadoptowali techniki i narzędzia marketingowe, wcześniej zarezerwowane tylko dla biznesu, do promowania osób w polityce. Marketing polityczny przybrał na znaczeniu wraz z powstaniem nowoczesnych mediów masowych (TV), dlatego też najczęściej przyjmuje się, że po raz pierwszy do praktycznego zastosowania marketingu w polityce doszło w roku 1952, podczas kampanii prezydenckiej generała D. Eisenhowera. Wtedy też pojawiły się pierwsze telewizyjne reklamy polityczne – pierwsza seria reklam politycznych „Eisenhower opowiada Ameryce” (źródło:  Sz. Osowski, Wykłady z Podstaw Marketingu, UAM w Poznaniu).

Lata 60. to już popis wyobraźni specjalistów od reklamy, którzy tworzą spoty emitowane w telewizji. Przykładem jest reklama wyprodukowana w 1964 roku, a zatytułowana "Dziewczynka pokoju" (Peace, little girl). Film ten przeszedł do historii pod nazwą "Stokrotka". Jego autorem był Tony Shwartz, wynajęty przez sztab wyborczy kandydata na prezydenta - Lyndona Johnsona. Reklama miała utwierdzić wyborców, że rywal Johnsona - demokrata Barry Goldwater jest niebezpiecznym radykałem, który wielokrotnie chwalił broń atomową. (Źródło: http://www.marketingwpolityce.zgora.pl/)


Spot reklamowy "Stokrotka"



Wspaniałym projektem reklamy politycznej była kampania obecnego prezydenta Baracka Obamy – CHANGE. Zmiana, która nie tylko dotyczyła wymiany osoby mieszkającej w Białym Domu czy stylu rządzenia, ale zmiana w podejściu do marketingu politycznego w ogóle. Wykorzystanie nowych mediów (Internetu) przyczyniło się do pierwszego w historii USA zwycięstwa afroamerykańskiego kandydata na prezydenta. 


Spot reklamowy Baracka Obamy na YOUTUBE


Można śmiało stwierdzić, że Internetowa kampania reklamowa Obamy jest jedną z wzorcowych i niejedna agencja reklamowa chciała by mieć w swoim portfolio takiego klienta. Obama wykorzystał do promocji praktycznie wszystkie możliwe formy marketingu internetowego. Od SEO i PPC, przez mailing i mobile marketing, aż po marketing społecznościowy, wirusowy i WOMM. (źródło: http://www.benhauer.pl)

Dzięki użyciu mediów społecznościowych:
·         zbudowano bazę blisko 13 milionów zwolenników,
·         zebrano blisko 500 milionów dolarów, podczas gdy offline tylko 156 milionów USD,
·         w serwisie Facebook, Obama miał 3 miliony „przyjaciół”, założono powiązanych z nim blisko 500 grup oraz stworzono ponad 300 aplikacji,
·         w serwisie MySpace Obama miał 900 tysięcy „przyjaciół”, zaś w serwisie Twitter 128 tys. followers,
·      w serwisie  YouTube pojawiło się blisko 140 tysięcy klipów, związanych z Obamą, z czego "oficjalnych" było tylko 2 tysiące; pozostałe były nagrane i wrzucone przez internautów,
·         łączny czas obejrzanych klipów z Obamą to blisko 15 milionów godzin,
·         wysłano także około miliard targetowanych e- maili.
(źródło: http://neopr.com.pl






Adam Kopczyński

niedziela, 6 stycznia 2013

Blog – zapomniane narzędzie (auto)promocji w Internecie

Na wstępie artykułu, warto wspomnieć o nawiązaniu współpracy z portalem biznesowym Inregio24. Publikowany temat "Blog – zapomniane narzędzie (auto)promocji w Internecie" znalazł się w pierwszej kolejności jako tekst gościnny na wspomnianym portalu.

Rola Internetu w życiu ludzi wzrasta. Z tą tezą już nikt nie polemizuje. To jest pewnik.
Dla przykładu Disney przed uruchomieniem nowego kanału tematycznego zlecił przeprowadzenie badania odczuć i zachowań 3 tys. dzieci z 5 krajów Europy: Polski, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii. Według badań, aż 60% dzieci urodzonych w latach 1995-2001 nie wyobraża sobie życia bez masowej cyfryzacji i dostępu do Internetu (źródło: Marketing w Praktyce, Nr 09 (175) .

Internet stał się także płaszczyzną zakrojonego na szeroką skalę marketingu i sprzedaży. Rozpoczęło się od stron www oraz sklepów internetowych. Każda szanowana firma posiada swoją wirtualną witrynę, gdzie prezentuję swoją firmę, przedstawia swoje produkty/usługi oraz próbuje dokonywać  interakcji z potencjalnym klientem. W nomenklaturze speców od marketingu takie działania noszą miano marketingu 1.0 tj. marketingu skupionego na produkcie. W tej chwili największym sprzedawcą detalicznym na świecie jest Amazon.com, który stał się marką samą w sobie.  Ewolucja działań promocyjnych w wirtualnym świecie przebiega bardzo szybko. Jeszcze nie skończyła się era 1.0, a już przewagę zdobywa marketing 2.0., który odwołuję się do klienta, a nawet bezpośrednio stawią go w roli twórcy produktu/usługi.

Płaszczyzna  marketingu 2.0 to wszystkie portale społecznościowe (np. NK, FACEBOOK), cała blogosfera (np. Twitter, blogspot.com), sfera audiowizualna (np. YOUTUBE) oraz inne, które bezpośrednio angażują klienta w interakcje z daną marką (produkt/usługa). Wiele firm jeszcze się wzbrania przed tymi narzędziami marketingowymi uważając je za zbyt trywialne lub co gorsza za nieprzynoszące żadnego efektu w postaci zwiększenia sprzedaży.  Firmy te mogą prędzej czy później opamiętać się szukając ratunku w marketingu 2.0 lub stracą taki dystans do konkurencji, że ich istnienie na rynku będzie graniczyło z cudem.

Wspomnianym już narzędziem marketingu internetowego jest blog. W tytule artykułu padło stwierdzenie, że  jest to zapomniane narzędzie. Jest w tym dużo prawdy, gdyż pierwsze skojarzenia z blogiem w Polsce wiążą się z rokiem 1997 i serwisem vagla.pl. Od tego czasu minęło już prawie 16 lat, ale masowe „blogowanie” nie zawładnęło umysłem Polaków jak np. u Amerykanów.  Pozytywny aspekt jeżeli chodzi o blogowanie możemy odnotować w Człuchowie, gdzie dużą popularnością cieszył się blog radnego Mirosława Szałaty.

Blog jako narzędzie marketingowe łączy zarówno cechy marketingu 1.0 jako marketingu 2.0. Można powiedzieć, że dzięki swojej uniwersalności implikuje także treści koncepcji marketingu 3.0, który opiera się na pozyskiwaniu klientów poprzez szeroko rozumianą rekomendację, polecenie
oraz stworzenie pozytywnego klimatu.  Poszukując prostej definicji bloga można przytoczyć fragmenty z wikipedii – „Blog (ang. web log - dziennik sieciowy) — rodzaj strony internetowej zawierającej odrębne, uporządkowane chronologicznie wpisy. Blogi umożliwiają zazwyczaj archiwizację oraz kategoryzację i tagowanie wpisów, a także komentowanie notatek przez czytelników danego dziennika sieciowego. Blogi zawierają osobiste przemyślenia, uwagi, komentarze, rysunki, a nawet nagrania (audio i wideo) - przedstawiają w ten sposób światopogląd autora. Dzienniki sieciowe mają też wiele innych zastosowań: mogą być używane jako wortale poświęcone określonej tematyce, narzędzia marketingu czy komunikacji (np. politycznej)”. (źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Blog).

Pisanie bloga nie jest sprawą trudną. Warto jednak przed rozpoczęciem pracy nad własnym dziennikiem sieciowym, zapoznać się z 18 podstawowymi zasadami kunsztu blogowania.


piątek, 4 stycznia 2013

Reklamowy Quiz!



Jak karnawał to zabawa! Jak zabawa to konkurs!

Pewnie zachodzicie w głowę o co zapytam, o reżysera reklamy? Czy ile było "oczek" w reklamie z Sercem i Rozumem? A gdzieżby tam :) Dzisiaj każdy z Was Drodzy Czytelnicy będą mogli sprawdzić sami siebie, a pośrednio reklamy i ich ponadczasowość. 

Są reklamy na stałe zapadające w pamięć i zaraz się o tym przekonacie.

QUIZ#1
Jakie zwierzątko było maskotką farby Dulux ?
QUIZ#2
Z reklamy jakiego produktu pochodzi słowo BAMBOOCHA (czyt. Bambucza)
QUIZ#3 
Jaką sieć sklepów reklamuje swoją osobą Doda? 
QUIZ#4
Kto jest głównym aktorem promującym SKOK Stefczyka?
QUIZ#5
Jaki stary film jest używany jako spot reklamowy dotycząc abonamentu telewizyjnego?

PYTANIE DODATKOWE, CZY PAMIĘTASZ TEKSTY:

Należy przypomnieć sobie podany teksty i skojarzyć go z reklamą.
#1 ... Gruby Peres, hłe hłe !!...
#2 ... Patrz siedzę na koniu...
#3 ... podaj to co najlepsze...
#4 ... już w porządku mój żołądku...
#5 ... ananas wyszedł z puszki...

Odpowiedzi :
Należy kliknąć na poziomie tego wiesza i przytrzymać lewy przycisk myszy poruszając ją w dół.

QUIZ#1
Czarno-biały pies owczarek staroangielski
QUIZ#2
Fanta
QUIZ#3 
Mediaexpert
QUIZ#4
Artur Żmijewski
QUIZ#5
Hydrozagadka












niedziela, 30 grudnia 2012

Naturalne piękno w reklamie - męskie spojrzenie w opinii kobiety

Artykuł powstał we współpracy z blogiem "Kobieta w reklamie" i dotyczy analizy reklamy pod kątem "naturalnego piękna", które stało się motywem przewodnim kampanii Dove. Reklama pod lupą ukarzę męski punkt widzenia tej kampanii. Pod lupę weźmiemy m.in. opinię na temat szczerości i otwartości kampanii, próbując dociec czy nie jest to przypadkiem zagranie pod publiczkę. Tekst Olgi Szymańskiej, która na co dzień zajmuję się sferą kobiecego piękną - modą i kosmetykami. Miłego czytania!

Nadając tytuł temu wpisowi zastanawiałam się, czym właściwie w dzisiejszych czasach jest naturalne piękno?  Czy nasze pokolenie żyjące w czasach silikonowych biustów i ust, tony makijażu nakładanej na twarz nastolatki przed wyjściem do szkoły, jeszcze pamięta czym jest naturalne piękno człowieka? Czy do masowej wyobraźni trafia obraz człowieka - kobiety, przedstawionego tak, jak natura postanowiła go stworzyć  i ukształtować?


Oglądając zdjęcia czy portrety starszych pokoleń kobiet często zauważamy – „ jaka ona była ładna”. Uśmiech, mimika, kształt twarzy i ciała – wszystko to tworzyło harmonijną całość stworzoną przez naturę. Kwestią gustu jest czy ktoś woli kobietę o jasnych włosach, czy o ciemnych, troszkę wyższą lub niższą , nakrapianą piegami czy posiadającą porcelanowo gładką skórę. Jednak większość z nas zauważa to samo – odbieganie od lansowanego przez dzisiejsze media stereotypu wypacykowanej, idealnej w kształtach rodem z modelingu i koniecznie seksownie i wyzywającą ubranej kobiety – dominatorki.

Ostatnio dostrzeganą, ewidentnie przechodzącą z dużym odzewem społecznym, kampanią reklamową wspierającą promocję naturalnego piękna jest kampania angielskiej firmy Unilever promująca swe produkty do pielęgnacji skóry – DOVE. To właśnie w ich reklamach oferujących produkty kosmetyczne dla kobiet został wykorzystany motyw „kobiety naturalnej”. Podczas spotu widzimy kobiety w różnym wieku, różnego koloru skóry i typu figury. Ewidentnie ukazane są jako szczęśliwe, uśmiechnięte i świadome swego piękna- pogodzone z własnym ciałem i ewentualnymi jego niedoskonałościami. Ich radość i odwaga, jaką pokazały światu jest uderzająca.




W czasach gdzie ideałem jest Angelina Jolie czy Doda, one, kobiety posiadające szerokie biodra, masywniejsze uda czy mały biust reklamują produkt dla „ prawdziwych” przedstawicielek płci pięknej, jakimi jest 95% kobiet chodzących do pracy na 8 godzin, posiadających rodziny i wiodących zwykłe szare żucie, które może stać się bardziej kolorowe dzięki drobnej pomocy „ kosmetyków DOVE”, które podkreślą naturalne piękno każdej z przedstawicielek płci pięknej.

Mimo, że mężczyźni są wzrokowcami i może czasem woleliby obejrzeć ideały w TV, które pobudzą pracę wyobraźni i wywołają uśmiech na naszej twarzy, to założenie kampanii jest bardzo dobre. Powodują, że nasze kobiety staja się mniej skłonne do popadania w kompleksy i dostrzegają, że nie tylko one mają jakieś problemy z własnym ciałem i nie są idealne. Koniec końców każdy z nas żeni się z „Anią z sąsiedztwa”, nie zaś z Dodą. Większość z nas chce widzieć w swym domu kobietę zadowoloną i uśmiechniętą, a nie złą
i sfrustrowaną.

Kampania reklamowa produktów DOVE w pierwszym momencie zaskakuje złamaniem konwencji przyjętej w większości spotów a zaraz potem wywołuje uśmiech i poczucie dumy z odwagi kobiet, które w niej wystąpiły. Mnie osobiście Panie te zaimponowały i zwróciły moją uwagę na troszkę dłuższy czas niż plastikowe kobiety prezentowane w reklamach polskich i zagranicznych.


Jedno jest pewne – coś co kiedyś było normą dziś jest zaskoczeniem. Kobieta przedstawiona w sposób naturalny w reklamie szokuje, zastanawia i zapada w pamięć. Spoty reklamowe produktów DOVE są dobre, uczciwie przedstawiają rzeczywistość i są potrzebne dla zdrowia i kondycji psychicznej społeczeństwa – w końcu nie żyjemy w MATRIXIE, jesteśmy tylko ludźmi a kobiety nie są idealne. Bo piękno ma nie jedno imię :)

A do jakich wniosków doszły koleżanki z bloga Kobieta w reklamie? Zapraszamy do lektury na zaprzyjaźniony blog!!!

sobota, 29 grudnia 2012

Życzenia na Nowy Rok

Redakcja Reklamy Pod Lupą życzy 
samych sukcesów w nadchodzącym Nowym Roku 2013.
Wielu owocnych projektów i ciekawych spotkań z ciekawymi ludzi. 

A na Sylwestra szampańskiej zabawy. 
Za "bohaterów długich nocy"!!!!!


sobota, 22 grudnia 2012

Rankng 6 najpopularniejszych świątecznych reklam w internecie

Czy analiza reklam świątecznych może być nudna? Od razu odpowiadamy - NIE!
Szczególnie, że okres świąteczny to taki wydłużony Super Bowl z pasmem reklam, które mają przykuć uwagę potencjalnych odbiorców usług czy produktów.

Subiektywny ranking reklam świątecznych, powstał na kanwie dwóch kryteriów, których występowanie w reklamówkach może świadczyć o przyszłym sukcesie. Mową oczywiście o humorze oraz kobietach, emanujących erotyzmem. W rankingu znalazły się też reklamy, które nas "zauroczyły" rozmachem.

Miejsce 6. 
 Victoria Secret


Miejsce 5. 
 Alior Bank

Miejsce 4. 
Old Spice


Miejsce 3.
Orange - TP S.A.


Miejsce 2. 
 Coca - Cola



Miejsce 1. 
 Tesco


A która reklamówka świąteczna jest dla Was najlepsza?


Adam Kopczyński

czwartek, 29 listopada 2012

Maskotki w reklamie, jako sposób "złowienia" klienta


Przypatrując się od pewnego czasu blokom reklamowym dostrzec można tendencję wykorzystywania różnego rodzaju "pluszaków" do promowania wszelkiego typu produktów.
Coraz rzadziej w reklamach można spotkać znane osobistości, które swoim autorytetem lub osiągnięciami i znaną twarzą zachęcają do kupna tej, a nie innej kawy lub tego, a nie innego płynu do mycia naczyń. Jest to dalej popularny chwyt, lecz nie daje się zapamiętywać tak dokładnie, jak reklamy wykorzystujące postacie animowane i nieistniejące w realnym świecie.



Przypatrując się "Sercu"  i "Rozumowi" z reklamy " TP S.A." można potwierdzić tę tezę. Postacie wykreowane przez firmę nie tylko w zabawny sposób przekazują nam informację o nowych promocjach i pakietach oferowanych przez firmę, lecz także wyznaczają nowe trendy w sposobie postrzegania świata i wykorzystywania gier słownych w "realu". Dwa słowa określające przymioty człowieczeństwa-  czyli "serce", które jest symboliką duszy i "rozum", który jest synonimem ludzkich osiągnięć i mądrości, nabrały nowego znaczenia. Kto po emisji pierwszej "pluszowej reklamy" "TP S.A."  słysząc jedno z tych słów nie kojarzy go momentalnie z drugim? Reklama wykorzystująca dwie zabawne maskotki na długi czas połączyła te dwa rzeczowniki ze sobą, a jednocześnie ze swymi pakietami i ofertami. Czy to nie skuteczniejsze niż celebryta szorujący naczynia i szeroko uśmiechający się do kamery?


Podobna sytuacja występuje z "Małym Głodem". Chociaż jest tu pewna różnica. Producenci serka "Danio" zmaterializowali abstrakcyjne zjawisko występujące u każdego człowieka. Tak jak "Serce" jest częścią anatomiczną u ludzi a rozum jest często używany jako synonim " mózgu", tak nie istnieje realny "mały głód". Jednak "Danone" stanął na wysokości zadania i wykreował zabawną, nieco pokraczną i pokręconą postać
"Małego Głoda" symbolizującego głód, ochotę i zaspokojenie potrzeby sytości konkretnym jogurtem -
"Danio". Również ta maskotka stała się pewnego rodzaju symbolem współczesnych czasów, slangu młodszego pokolenia i hitem sklepów z maskotkami od morza, aż po góry.


Ostatnim przykładem wykorzystania "maskotki" w reklamie będzie, wszem i wobec, znany wszystkim "Żubr". Zwierzątko - znane i piwo- też znane :) Tutaj producenci wykorzystali postać popularnego w Polsce zwierzęcia i nadali mu mnie groźny i przystępniejszy charakter. W reklamach tego piwa, jest on przedstawiany jako łagodny symbol odpoczynku, relaksu i spokoju po ciężkim dniu. W zestawieniu z abstrakcyjnym poczuciem humoru i grami słownymi stworzył niepowtarzalne sformułowania używane przez ludzi w życiu codziennym. Kto z nas, jak usłyszy słowo " żubr" nie dodaje "...występuje w puszczy" lub " jest tuż za rogiem". Piwo reklamowane więc przez owego "żubra" kojarzy się z zabawą, śmiechem i dobrym pomysłem.

Uważam, że maskotki występujące w reklamach dodają barwności w spotach reklamowych, są źródłem uśmiechu i dystansu w świecie powszechnie obecnej i otaczającej nas informacji. Odrywają nas od natłoku różnych reklam i produktów i wyzwalają poczucie sympatii i przywiązania do produktu.


Co Wy sądzicie na ten temat? Jakie jest Wasze zdanie? Zgadzacie się? Która z postaci świata reklamy jest Waszą ulubioną?



Ola

sobota, 24 listopada 2012

Lokowanie produktu czy kryptoreklama? Analiza reklamy w polskich serialach


Dwa pojęcia – zarówno tak sobie bliskie jak i bardzo odległe, w szczególności jeżeli chodzi o regulacje prawną. Kryptoreklama – inaczej zwana reklamą ukrytą. To wypowiedź, która zachęca do nabycia produktów, sprawiają wrażenie neutralnej informacji (reklama w ekspertyzach  naukowych książkach lub w środkach masowego przekazu niepoprzedzona informacją „reklama” , „ogłoszenie” a teraz także „lokowanie produktu”. Źródło: R. Nowacki, Reklama.



Granica między lokowaniem produktu a kryptoreklamą jest bardzo cienka, często nie do zauważenia przez widza. Złożoność problemu przestawia zdjęcie z programu Wiadomości z TVP1. Na ekranie mamy Tomasza Lisa – osobę publiczną  eksperta w dziedzinie polityki. Kwestią sporną pozostaje czy w przypadku osoby tak rozpoznawalnej konieczne było podanie jego miejsca pracy (tytuł tygodnika opinii) oraz sfilmowanie go na tle okładek tego tygodnika? Tym bardziej, że nie padła żadna informacja w kontekście pracy Lisa w TVP.  Czy nie w tym przypadku do czynienia z kryptoreklamą?

Analiza reklamy w kontekście obowiązującej ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 roku o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym jednoznacznie określa warunki kiedy mamy do czynienia
z kryptoreklamą .  W artykule 7 punkt 11 – „Nieuczciwymi praktykami rynkowymi w każdych okolicznościach są następujące praktyki rynkowe wprowadzające w błąd: kryptoreklama, która polega na wykorzystaniu treści publicystycznych w środkach masowego przekazu w celu promocji produktu w sytuacji gdy przedsiębiorca zapłacił za tę promocję, a nie wynika to wyraźnie z treści lub z obrazów lub dźwięków łatwo rozpoznawalnych przez konsumenta”.

Zmęczenie widzów blokami reklamowymi, ucieczka widzów w trakcie filmu „po herbatkę”  spowodowało umieszczenie reklamy w samej treści filmu czy serialu. Product placement tj. lokowanie produktu była strzałem w 10. Nie tylko najnowszy film z serii Bonda naszpikowany jest reklamami luksusowych produktów, ale także polskie seriale. Nawet sam Bond staję się twarzą reklamy, przez co wzmacnia wizerunek marki, z którą staję się utożsamiany.

James Bond w reklamie Heineken'a



Lokowanie produktu w przekazie filmowym może zawierać się tylko w obrazie. zakazane jest umieszczenie elementów reklamy w scenariuszu serialu a co za tym idzie w dialogach. Często nie jest to przestrzegane.  Warto pamiętać, że lokowanie produktu musi być poprzedzone (przed rozpoczęciem) wyraźnym napisem o treści: „AUDYCJA ZAWIERA LOKOWANIE PRODUKTU”.

Na pierwszy ogień - lokowanie produktu (Enea) w serialu "Przyjaciółki". 


W odcinku 10 Enea pojawia się po raz drugi. Moje zdziwienie wzbudził fakt, że przed rozpoczęciem serialu nie pojawiła się plansza AUDYCJA ZAWIERA LOKOWANIE PRODUKTU oraz fakt, że nazwa Enea była wpleciona w dialog między postaciami serialu.


W dzień emisji serialu "Przyjaciółki" reklama Enei pojawiła się także w serialu "Hotel 52". Nie muszę pisać, że oba seriale był w jednym bloku emisyjnym.między godziną 21:00 a 23:00 - czyżby wzmocnienie wizerunku potentata rynku energetycznego?


Nie tyko seriale Polsatu bogate są w product placement. "Prawo Agaty" emitowane w TVN reklamuje markę T-Mobile...


oraz soczek Cappy


Adam Kopczyński

PS
Podziękowania dla Maxa za "obróbkę" techniczną wycinków seriali. 

piątek, 16 listopada 2012

Nagość w reklamie


      Drodzy Czytelnicy!

    Dziś pragnę podzielić się z Wami, moją opinią na temat nadmiernego epatowania nagością w reklamach. Czy Wy też zauważyliście, że w spotach i zdjęciach reklamowych coraz więcej ciała i nagości oznacza coraz "bardziej wypasioną" (jakby powiedzieli młodsi przedstawiciele społeczeństwa) reklamę ? Opalona skóra, obnażone mięśnie i dziwne pozycje całego jestestwa  :)  grających w spotach i pozujących do zdjęć modelek i modeli to trend bardzo popularny w dzisiejszych czasach mass mediów. Pytanie brzm : dlaczego?

z5202889X.jpg

     Jak sądzicie, co jest powodem tak daleko idących zmian w pruderyjności polskiego społeczeństwa? Czy jest to zachłyśnięcie się kulturą amerykańską i chęcią "zamerykanizowania" życia w nudnej polskiej szarości? Czy to może młode pokolenie narzuca taki trend i poszukuje czegoś więcej w reklamach niż tylko informacji dotyczącej produktu, promocji czy miejsca,w którym dana rzecz lub usługa jest dostępna?
Czy są to jeszcze inne przyczyny?

    Odpowiedź nie jest prosta gdyż jest to połączenie wielu czynników. Dzisiejsza młodzież - i nie tylko - w nieograniczonym dostępie do interenetu , telewizji czy radiofonii lekko się zagubiła. Większość nie poszukuje już tylko informacji czy czystej rozrywki, lecz kontrowersji, szoku i bodżców silnie poruszających wyobraźnię. Cóż bardziej może nacieszyć oko i ciekawość niż to, co atawistyczne, oczywiste i zawsze, mniej lub bardziej, jawnie lub  ukrycie, na topie?!. Czy tego chcemy, czy nie - nagość- w większości wymagań spełnia te kryteria. Są reklamy i billboardy śmielsze, które " nie przebierają" w środkach i są te subtelniejsze, nie uderzające tak w bezpośredniości przekazu.



    Zmniejszyły się również wymagania obserwatora reklamy. Popularni ludzie, idole, ikony stylu to już za mało żeby zachwycić i poruszyć widza. Reklama często zapada w pamięć, nie dzięki jej unikalności kolorowi czy wspaniale przedstawionemu produktowi, lecz szczegółowi ukazanemu z pazurem i charakterem. Nawet reklama popularnego jogurtu, w sposób zabawny,ale jednak, ociera się o sceny łóżkowe :D Można by tego wymieniać jeszcze wiele... zarówno przyczyn jak i przykładów :)

   Teledyski, filmy czy gry komputerowe coraz częściej zawierają tego typu obrazy,ale reklama? Z założenia króciutki, 20 sekundowy spocik, czy jedno zdjęcie w gazecie nie może nie zawierać treści połączonych z nagością? Sądzę, że może i powinna.

  Moje pytanie, które nasunęło się samoistnie- co dalej? Jak nagość przestanie wzbudzać takie emocje, przyzwolenie i entuzjazm i najzwyczajniej znudzi się odbiorcy, to co wtedy? Co będą nam pokazywali w reklamach i na zdjęciach? Co stanie sie głównym sposobem na przyciągnięcie uwagi? Czasami strach się nad tym zastanawiać....

 Jakie są Wasze opinie?

Olson :)


środa, 7 listopada 2012

Siedem zakazanych reklam

Witam serdecznie Czytelniczkę i Czytelnika!

Jestem sobie studentem, mieszkam, żyję i pracuję, bawię się i rozwijam, jak my wszyscy... ale mało to interesujące...Wojtek, Kędzior jestem, o !


"Pasjonującą" notkę biograficzną mamy za sobą więc przejdźmy to meritum.... REKLAMA!!
Jako, że zawsze dawałem się poznać jako "nie-najgrzeczniejsze dziecko" myśląc nad wątkiem tego ważnego wejścia w strefę blogerską natychmiast wpadłem na pomysł....

 ZAKAZANYCH REKLAM!!!!

Idąc prostą drogą zwykłego "szarego" internauty poczyniłem 2 kliknięcia na płonącym lisku, wpisałem w adresówce wuwuwu.jutiub.peel, następnie zakazane reklamy i enterjszyn. Okazało się, że jest tego sporo. Reklamy zakazane oł jee. Kliknięcię, full screen i czekam na krew, kobiety i Dawida Hasselhoffa. Co prawda gwiazdy słonecznego patrolu nie widziałem ale ten zlepek reklam jest warty 4 minut bez facebooka;) a zresztą. 

 

No właśnie wulgaryzmy...nie wszędzie pasują, są zrobione naprawdę amatorsko programem ivona zapewne. Pomijając "łacinkę podwórkową" zobaczmy co dostajemy:

1. Dżemdobry... przez kolejny tydzień będę tak się witał w pracy ;) Zakazana z powodu trójkąta, sceny łóżkowej, czy też namiociku - nie wiem, nic zdrożnego jak dla mnie.

2. Telefonik...nówka ma wszystko, ale moim zdaniem wszystko psuję język, choć pewnie o to autorowi chodziło...o zwrócenie uwagi. 

3. Reklama Małego Głoda (no przyznać się ilu z czytelników ma maskotkę w domku? Ja mam wszystkie jakie wyszły:) Głodku... zaczyna się jak taka zwykła z tv lecz zaskakuje, przekręca głód na hmm... łaknienie i na koniec BUFF... realny świat bywa okrutny...

4. Zakazany ksiądz, nic takiego! On ma pasję i koniec! Osobiście myślałem, że zaraz ksiądz wyjdzie na mecz lub zrobi jakąś gafę kościelną, zje sobie snickersa lub popije coś innego.

5. Politycznie zakazane, dźwięk podłożony ale dobrze. Bez stronnictwa i polityki, udana reklama. Czy Wasza rodzina też zaglądała z zaciekawieniem w monitor ? - krzyk piękny.

6. Reklama soczku, nietrafnie skierowana do mężczyzn, są cycki jest sok a pointę widzą tylko kobiety;) niestety przerobiona na wulgarną.

7. Na koniec reklama piwka, smacznego nie powiem, ale znowu "podrasowana".

Post ten nie miał na celu pokazania jak szukać filmików na YT, chciałem uświadomić mechanizm i magię Reklamy. Nazwali je zakazanymi i sprzedają się jak ciepłe bułeczki. Pełne absurdu, pikanterii czy też twardych realiów życia w otoczce humoru.

Kończąc, coś wspomniałem o Davidzie Hasselhoffie? Proszę bardzo, przepełniony absurdami teledysk... Uga Uga Uga czaka!

 

Wojtek.

poniedziałek, 5 listopada 2012

Reklama w nekrologu? Szokowanie społeczeństwa w reklamie społecznej.

Długi weekend dobiegł końca. Wielu z nas udało się na groby bliskich aby oddać im cześć w duchu chrześcijaństwa. Niejednokrotnie w odległe miejsca Polski, różnymi środkami lokomocji.  Materiał do tego artykułu podesłała mi koleżanka z Warszawy...w dużej mierze dotyczy on właśnie Dnia Wszystkich Świętych. Zauważyłem, że temat podjęło także kilka branżowych portali.

Reklama społeczna, bo o niej dziś będzie po raz pierwszy trafią pod naszą lupę wykorzystuję nieprzyjemny przekaz - mówiący o rzeczach przykrych, do których  ludzie nie chcą się przyznać. Akcja stołecznej policji, której graficzna odsłona pojawiła się w warszawskim wydaniu Gazety Wyborczej dzięki swojej kreatywności przekazu trafiła pod naszą lupę. 


W wydaniu "GW" pojawił się naturalnej wielkości nekrolog. Nie ma w nim konkretnego imienia i nazwiska, ale odbiorcą staje się bliżej określona zbiorowość jaką stanowią kierowcy. Jak wiadomo najczęstszą przyczyną wypadków, zgonów na drodze jest przekroczenie dozwolonej prędkości. I o tym informują autorzy tej reklamy. Nie zastosowanie się do zaleceń może przyczynić się do pojawienia Twojego imienia i nazwiska    w nekrologu w gazecie - mówi podprogowy przekaz tego prasowego ogłoszenia.

Co odróżnia reklamę społeczną od reklamy komercyjnej? Po pierwsze cel stosowania oraz sposób prezentacji. Celem reklamy społecznej nie jest zachęcanie do zakupu reklamowanych produktów, ale nakłonienie do zachowań korzystnych ze społecznego punktu widzenia lub zaniechania działań ocenianych przez obowiązujące w społeczeństwie normy. Reklama społeczna w przeciwieństwie do komercyjnej często wykorzystuje negatywne wrażenia i emocje. Pokazywanie negatywnych skutków złego zachowania ma za zadanie wzbudzić strach w odbiorcy i w ten sposób nakłonić go do zmiany postawy. Źródło: R. Nowacki, Reklama.


Kampanie typu "zdejmij nogę z gazu" nie są tylko domeną instytucji publicznych. W ramach kampanii informacyjnej Grupy ABB został wyprodukowany film "Never forget", który w polskiej wersji wydano pod tytułem "Cena braku wyobraźni". Film opowiada o pracowniku ABB, który lekceważąc zasady bezpieczeństwa, powoduje wypadek drogowy. Film silnie wpływa na emocje, ale też daje dużo do myślenia. Może nie tylko Wy ale i Wasi najbliżsi po obejrzeniu filmu nie tylko na chwilę zdejmą nogę z gazu, ale dłużej będą pamiętać o sobie i innych na drodze. Źródło: http://www.abb.pl


"Reklama pod lupą" przyłącza się do prośby - kierowco zdejmij nogę z gazu...dla dobra swojego i innych.

piątek, 2 listopada 2012

No to rozpoczynamy...polowanie na reklamy!!!

"To nie jest ko­niec, to na­wet nie jest początek końca, to do­piero ko­niec początku".

W tej przewrotnej frazie Winston Churchill zawarł istotę początku. Przewrotnego początku.

Rozpoczynamy tym postem swoiste polowanie na reklamy. Reklamy każdej maści, która odznaczą się przewrotnością. Zaciekawia nas. Przyprawia nas o uśmiech. Szokuję nas. Pod naszą lupę trafią reklamy zamieszczone w szczególności:
  • w internecie,
  • w prasie,
  • w gazetkach z marketów,
  • w telewizji,
  • w radiu, 
  • na bilboardach.
Subiektywnie wybrane reklamy, które tu zaprezentujemy pokażą jak "barwny" jest świat reklam. Jak skala profesjonalizmu przeplata się ze swoistego rodzaju tandetą. Pokażemy mechanizmy jakie rządzą daną reklamą. Bo reklama wkrada się w każdą dziedzinę życia.

Dotkniemy każdej reklamy która przykuje naszą uwagę. Dotyczy to zarówno reklamy komercyjnej, społecznej czy politycznej.

Mamy nadzieję, że tematyka poruszana na naszym blogu przykuje Waszą uwagę. Zaciekawi Was do tego stopnia, że staniecie się stałymi czytelnikami.

I będzie tak pięknie - jak w ten listopadowy zachód słońca...